Od kilku miesięcy bacznie przyglądam się dyskusjom dotyczącym powstawaniu polskich gildii SWTOR oraz przystępowaniu do nich przez potencjalnych przyszłych graczy. Zdania co do tego, czy jest taka potrzeba i sens są podzielone.
Z jednej strony mamy opozycję, która nie widzi większego sensu zakładania gildii czy przystępowania do nich w czasie, kiedy na grę będzie trzeba czekać jeszcze przeszło rok czasu.
Z drugiej zaś strony są osoby które już dawno założyły takowe i zbierają do niej członków.
Od razu powiem, że moim zdaniem im wcześniej gildie się założy, tym lepiej. Jednak założyciel gildii powinien być człowiekiem odpowiedzialnym, który nie zrezygnuje ze swoich funkcji po miesiącu grania, czy też nawet jeszcze przed wydaniem gry.
Na gildie w grze, której jeszcze nie ma, czyha dużo niebezpieczeństw:
Słomiany zapał to jedno z najgroźniejszych i najczęściej spotykanych symptomów graczy zakładających gildie. Często pod impulsem poznania nowej gry chcą zebrać grupę ludzi i od razu zakładać gildię. Zapał ten gaśnie po miesiącu bądź dwóch bo gry nie ma i co dalej robić z gildią 5 osobową na której forum dawno już skończyły się tematy do dyskusji, a nowych członków coś nie widać, a nawet jeśli się trafią to o czym z nimi rozmawiać.
Drugim co do znaczenia zagrożeniem jest to, że obowiązki guild mastera często przerastają możliwości osób zakładających gildie, a już w szczególności jeśli osoba taka ma niezbyt wiele lat : ) i na karku szkołę, starych, dziewczynę/chłopaka i bóg jeden wie co tam jeszcze. Wbrew pozorom stanowisko GM to bardzo odpowiedzialna funkcja. Bez zgranego zespołu pomocników bardzo trudno jest wszystko ogarnąć. Wiem, bo sam pełniłem funkcję pomocnika w jednej gildii w grze AoC. Pomimo, iż nie znamy jeszcze szczegółów gry SWTOR mogę zaprezentować kilka odpowiedzialności, które być może odstraszą potencjalnych niedoświadczonych graczy od zakładania gildii (mówię o sytuacji, gdy gra już się rozwinie):
i wiele, wiele innych które mi obecnie nie przychodzą do głowy, ale jest ich naprawdę sporo.
Jeżeli gildia ma się liczyć, wszystkie te i inne czynniki muszą być koordynowane przez GM. Teraz może wydawać się to łatwe, ale z pewnością gdy ruszy gra tak nie będzie i będzie wymagało to ogromnego nakładu pracy i czasu.
Kolejnym zagrożeniem jest brak odpowiedniej informacji o istniejących gildiach, co skutkuje brakiem nowych członków – tu my wychodzimy naprzeciw – każda gildia bez wyjątku może zamieścić info o swoim istnieniu w dziale "gildie".
Pomimo iż jestem zwolennikiem zakładania gildii to odradzam to wszystkim tym, którzy nie chcą tego potraktować poważnie, bo to nie Wy będziecie cierpieć, tylko członkowie gildii, która się rozpadnie. A rozpad 90% gildii które zostaną założone w przypływie emocji, bądź nie będą posiadały co najmniej kilkudziesięciu członków jest niemalże pewny.
Należałoby się także zastanowić, czy warto jest zakładać 20 gildii składających się z 10 graczy, co wg mnie gildią się nie powinno nazywać tylko co najwyżej bandą, czy też lepiej założyć jedną czy dwie potężne gildie, które będą się liczyć na polu walki SWTOR.
Pomimo, iż dość niechętnie podchodzę do pochopnego zakładania gildii, uważam, że zakładanie gildii przed wydaniem gry jest bardzo, bardzo potrzebne:
Sam przez ułamek sekundy myślałem, czy by może nie założyć gildii… jednak po bardzo krótkiej chwili namysłu stwierdziłem, że prowadzenie portalu informacyjnego SWTOR oraz gildii będzie rzeczą niewykonalną. Dlatego porzuciłem tą myśl i zdecydowałem się być jedynie członkiem którejś z już istniejących.
Zachęcam zatem wszystkich bardziej do przyłączania się do gildii niż do ich zakładania. Mam pewne marzenie… chyba dość rozsądne ale z pewnością utopijne… chciałbym żeby Polacy w SWTOR mieli jedną poważną gildię w każdej z frakcji – nie mniej nie więcej, składającą się z ogromnej ilości rodaków, którzy będą sobie pomagali i wspólnie stawiali czoła wszelkim zagrożeniom, gildię… mającą wpływ na losy gry i liczącą się wśród innych gildii na serwerze.
Pomyślcie czy nie warto się zjednoczyć? Czy nie warto połączyć wszystkich istniejących już gildii w jedną by od razu dać kopniaka zagranicznym cwaniaczkom i pokazać im, że Polak potrafi?
