Przez ponad tysiąc lat, zmartwychwstałe Imperium Sithów rosło w siłę niezuważalne w odchłani dalekiego kosmosu.
Przez cały czas, my Jedi sądziliśmy, że Sithowie wymarli.
Choć kilkukrotnie samozwańczy Lordowie Sithów stawiało czoło Republice, zawsze byli to upadli Jedi, nie prawdziwi Sithowie.
Prawdziwi Sithowie byli biologicznymi potomakami starożytnej, czerwonoskurej rasy, której rodzinną planetą był Korriban.
Prawdziwi Sithowie wymarli... z wyjątkiem tych, którzy uciekli na wygnanie dziewięćset lat temu.
Powodzenie reinkarnacji ich cywilizacji jest świadectwem mrocznego geniuszu Imperatora. Trzeba jednak także zaznaczyć, że ludność Imperium także wiele poświęciła by uzyskać ten cel.
W posiadanych przez nas migawkach wiedzy przewija się jedno nazwisko - Grand Moff Odile Vaikan - Założyciel nowoczesnej Imperialnej Armii.
Jako dziecko Vaikan był jednym z niewielu spośród kilkuset osób, które przetrwały masakrę na Korriban i zdołały uciec po zakończeniu Wielkiej Wojny Nadprzestrzennej.
Aby uciec napastnikom, Imperator poprowadził małą flotę okretów poprzez skok hiperprzestrzenny w kierunku nieznanych regionów dalekiej odchłani kosmosu.
Wygnana flota podróżowała w nieznanym świecie przez wiele lat.
Podczas tego okresu, Vaikan nauczył się nawigacji i stał się jednym z najbardziej szanowanych we flocie pilotów.
Ocaleni w końcu osiedli na porośniętej Junglą planecie Dromund Kaas.
Tam, Imperator wyjawił swoją wizję na zbudowanie nowej cywilizacji o niemającej sobie równej skuteczności.
Obiecał swym ludziom zemstę.
Obiecał im że Imperium zdominuje Galaktykę - że Imperium doprowadzi do destrukcji Republiki.
Rolą Imperatora w rekonstrukcji swej cywilizacją była jedynie wizja. Powiada się, że sam oddalił się by medytować, natomiast całą kwestię logistyki pozostawił nowopowołanej Mrocznej Radzi oraz lojalnym przywódcą takim jak Odile Vaikan.
Podczas gdy Mroczna Rada debatowała na temat długoterminowych planów oraz strukturze i cherarchii wśród Sithów, młody Vaikan wziął na swe barki zadanie stanowienia porządku.
Vaiken wciągnął każdego nie używającego mocy człowieka do nowej Imperialnej armii.
Wymyślił Imperialny Schemat Szkoleniowy, który jest w wykorystaniu po dziś dzień.
Wraz ze swoją doskonale wyszkoloną armią, Vaiken prowadził kampanię by przekształcić wszem otaczającą dżunkę w pustkowie, dając tym samym Imperatorowi miejsce na jego nową stolicę - Dromund Kaas.
Zapisy wskazują, że podczas owej kampanni osobiście udało mu się zabić Wściekłego Terentateks - w miejscu w którym obecnie stoi Cytadela.
Po ustanowieniu dominacji na Dromund Kaas, vaiken zwrócił swąją uwagę na stworzenie Imperialnej floty.
Podzieli swe wojska na inżynierów, górników i budowlańców. Stworzył podstawy dla ambitnego planu jakim było - stworzenie Imperialne Armady.
Z samych założeń, zaplanowane działania miały trwać wielki.
Vaikan wiedział, że nawet nie zobaczy ułamka sukcesu swego planu.
Pomimo tego zdobył wsparcie Mrocznej Rady i mógł rozpocząć swe prace.
To był ten czyn, poprzez który Vaikan zdobył honory by nosić tytuł pierwszego Grand Moffa rozpoznawalnego w Imperialnej Armii.
Grand Moff Vaikan w końcu zginął podczas jedenj z kampanii podbijania odchłani kosmosu.
Zginął na mostku prototypu niszczyciela - wspaniały koniec dla Imperialnego Grand Moffa.
Choć Vaikan zginął wiele setek lat temu, jego plany i nazwisko inspiruje niezliczone generacjie, które maszurują pod sztandarami Imperium.
Historia Vaikana ukazuje zaskakującą lojalność obywateli Imperium w której zawsze będą podporządkowni Sithom.
Wierzę, że źródło tej lojalności leży u stóp wydażeń z Wielkiej Wojny Nadprzestrzennej.
Wyjaśnię swoją teorię w moim następnym raporcie.
