Wieki poprzedzające Wielką Wojnę były dla Republiki okresem pokoju i wzrostu gospodarczego. Dziesiątki nowych systemów gwiezdnych dołączyły do Senatu Galaktycznego. Dla Imperium Sithów, był to jednak czas wzmożonych
przygotowań do wojny – wysiłek, w którym Sithowie pokazali zadziwiającą umiejętność współpracy i poświęcenia.
Od dawna podejrzewałem, że podczas tego długie okresu czasu, Sithowie nieustannie infiltrowali kręgi polityczne Republiki a nawet sam Zakon Jedi.
Przeglądając stare zapisy historyczne, odkryłem silny dowód jednego takiego przypadku.
Eison Gynt był Jedi czwartej generacji, powszechnie uważany za najbardziej obiecującego Padawana w Zakonie.
Spokrewniony z nim, zacny naukowiec Jedi, Mistrz Barel Ovair, powziął Gynta jako swojego ucznia.
Obaj razem podróżowali po Galaktyce, studiując tajemnice Mocy.
Przez lata wspólnych wypraw, para ta stawała się coraz bardziej ambitna i podejmowała się coraz trudniejszych misji.
Wyruszyli by przebadać starożytne Pałace Sithów, znajdujące się na księżycu Yawin-4.
Ich
głównym celem było zbadanie ostatecznego miejsca spoczynku Nagi Sadow –
jednego z najbardziej potężnych Lordów Sithów, jaki kiedykolwiek żył.
Po przybyciu na Yawin-4, Ovair oraz Gynt odkryli, że spaczeni Massassi - wojownicy Nada Sadowa przeżyli wieki.
Massassi powstali jako podgatunek Sithów, tworzący trzon armii Sithów.
Naga Sadow poddał ich jednak eksperymentom alchemicznym, które przekształciły ich w używające ciemnej strony Mocy potwory.
Ovair oraz Gynt dzielnie stawiali im opór, ale ich przewaga zmusiła ich do ucieczki w głąb świątyni.
Tam napotkali na mroczną energię, którą była przesiąknięta krypta Nagi Sadowa.
Kilka tygodni później, Mistrz Ovair powrócił do Pałacu Jedi na Coruscant sam, ranny i na wpół oszalały po doznanych torturach.
Po długim powrocie do zdrowia Mistrz Ovair opowiedział historię o horrorze jakiemu musiał stawić czoła oraz o tragicznej śmierci Gynta.
Kilka lat minęło.
Wtedy, pewnego dnia, Eison Gynt niespodziewanie pojawił się na Coruscant, ubrany w strój wojownika Massassi, z zamiarem zabicia swego dawnego mistrza Ovaira.
Prowadzony przez mrocznego ducha Naga Sadowa, Gynt zaatakował swego dawnego pana w biały dzień.
Brutalna bitwa między dwoma wojownikami odbyła się na oczach całej Republiki.
Moc Gynta udzielona przez Sadowa była niewyobrażalna, ale mimo to Ovair zwyciężył.
Triumf Ovaira nad siłami ciemności został uwieczniony wielką uroczystością, a Rada Jedi uznała, że wszystko zakończyło się dobrze.
Ale nasuwa się pytanie, które nigdy nie zostało zadane:
Dlaczego duch Nagi Sadowa szukał zemsty na Mistrzu Ovairze?
Odpowiedź stała się jasna po bliższym przyjrzeniu się pochodzeniu Ovaira:
Jego ojciec i dziadek również udawali się w wyprawy do grobowców zmarłych Lordów Sithów.
Byli zatem rodziną infiltratorów Sithów.
Misja Ovaira na księżycu Yavin-4 nie była jednak misją Jedi – była zaaranżowane przez jego prawdziwego mistrza – Mrocznego Imperatora Sithów.
Imperator
wiedział, że duch starożytnego Lorda Sithów może być zagrożeniem dla
jego Mocy gdy powróci do znanej Galaktyki wieki później.
Misja Ovaira na Yavin-4 była zatem poprzedzającym atakiem.
By uszczelnić grób Nagi Sadowa i by jedynym wrogiem jakiego napotka gdy powróci będą jedynie rycerze Jedi i Republika.
Cóż za szkoda, że o przerażającej prawdzie o Mistrzu Ovairze dowiedzieliśmy się o wiek za późno.
Oczywiście te rewelacje nasuwają kolejne pytania…
W jakie inne mroczne misje był zamieszany Mistrz Ovair oraz jego rodzina?
Będzie to mój punkt wyjścia do kolejnego raportu.
